Piszę sobie…

Sokrates lubił opowiadać historie. W ten sposób zasiewał ziarenka w głowach swoich słuchaczy, które później kiełkowały, kwitły i owocowały jako myśli i wnioski. Na pewno znasz Sokratesa, bo był jednym z najważniejszych i najbardziej znanych filozofów greckich. Świat jednak niewiele by o nim wiedział, gdyby nie jego uczeń, Platon. Bo Sokrates swoje nauki wygłaszał, uwielbiał też rozmawiać z ludźmi – ale nie pozostawił po sobie żadnych zapisków. Wszystko, co wiemy o koncepcjach filozofa, zawdzięczamy Platonowi, który to zanotował (pytanie: na ile wiernie? Pozostaje oczywiście otwarte…).

Sąd nad pismem

Platon korzystał z pisma. I tak jak Sokrates lubił opowiadać historie – tyle, że je zapisywał! Jedną z takich historii zamieścił w swoim dziele „Fajdros”. W tej opowieści rozmawiają ze sobą mityczny król Egiptu Tamuz oraz bóg Teut, który był ponoć twórcą liczb, geometrii, gry w warcaby i kości, a także twórcą…liter. O wszystkich tych wynalazkach Teut opowiadał Tamuzowi, by następnie król rozpowszechniał je pośród swoich poddanych. Tamuz wypytywał dokładnie o każdy wynalazek, a później  dawał Teutowi coś, co dziś nazwa się feedbackiem.

Kiedy przyszła pora na ocenę wartości liter, Teut zachwalał je jako najdoskonalsze lekarstwo na pamięć i ćwiczenie mądrości. Ale król Tamuz był jak Kuba Wojewódzki w „Idolu” i nie pozostawił na tym wynalazku przysłowiowej suchej nitki. Stwierdził, że właśnie odwrotnie: pismo pogorszy stan ludzkiej pamięci, bo człowiek poczuje się zwolniony z obowiązku zapamiętywania informacji, skoro będzie je sobie mógł zapisać. A i mądrości litery nikomu nie dadzą – dadzą jedynie jej pozór, bo każdemu, kto coś przeczyta, będzie się wydawało, że nabył dużo wiedzy. A przecież mógł właśnie przeczytać jakieś straszne głupoty!

Ocenę, który z mitycznych bohaterów miał rację, pozostawiam Tobie 🙂

Ekwiwalent

Ludzie lubią mieć wybór. Lubią kombinować, żeby coś dało się zrobić na więcej niż jeden sposób. I te nowe sposoby dają zazwyczaj zarówno nowe możliwości, jak i nowe zagrożenia. Zauważ, że tak jest ze wszystkimi wynalazkami, które mają coś ułatwić, przyspieszyć, ulepszyć. Wiele z tych nowych rozwiązań są ekwiwalentem (czyli takim równoważnikiem) tego, w co człowieka wyposażyła natura. Pismo jest na przykład ekwiwalentem ludzkiej mowy. Ponieważ pamięć ludzka – którą tak gloryfikował Tamuz – jest jednak niedoskonała, ludzie od bardzo dawna tworzyli sposoby materialnych środków ją wspomagających. Były to symbole wizualne, czyli znaki graficzne, którym dana zbiorowość przypisywała funkcję oznaczania innych przedmiotów, zjawisk i pojęć. To jednak jeszcze za mało, by mówić o piśmie, gdyż pismo to nie tylko graficzne odpowiedniki przedmiotów. Pismo to coś znacznie więcej – właśnie wspomniany wizualny ekwiwalent mowy, coś, co może ją zastąpić.

Różne formy pisma

Oczywiście w różnych częściach świata i w różnych epokach pismo przybierało zróżnicowane formy. Aby się w nich mniej więcej zorientować, przyjrzyj się poniższemu zestawieniu:

✨Pismo piktograficzne (pismo obrazkowe, piktogramy) – stylizowane rysunki niemające bezpośredniego związku z dźwiękami mowy, dlatego odczytanie pisma piktograficznego nie wymaga znajomości języka. Na pisma piktograficzne składa się wiele tysięcy znaków.

✨Pismo ideograficzne (pismo wyrazowe, ideogramy) – to dalszy etap rozwoju pisma; jest to zapis zespołów dźwięków mowy używanych dla określenia zjawisk i rzeczy. W piśmie wyrazowym ten sam znak był używany dla określenia różnych rzeczy, pojęć i wreszcie wyrazów, stąd ideogramy przedstawiają myśl wyrażoną zdaniem często na zasadzie rebusu. W celu uniknięcia nieporozumień w tym rodzaju pisma stosowano znaki pomocnicze, których nie odczytywano (były to tzw. determinatywy). Można domyślać się znaczenia części wyrazów w piśmie ideograficznym, jednak ich brzmienie dla osoby nieznającej języka, pozostaje nieznane. Na dane pismo ideograficzne składa się zazwyczaj od kilku tysięcy do kilkuset znaków.

✨Pismo sylabiczne/ sylabowe – jeden znak oznacza zarówno spółgłoskę (grupę spółgłosek) i następującą później samogłoskę, a zatem obejmuje pewną grupę dźwięków i stąd mówi się o piśmie sylabowym także jako o fonetycznym. Ten rodzaj pisma znany był już w takich starożytnych cywilizacjach jak Egipt i kraje Mezopotamii, gdzie stosowany był na przemian z pismem piktograficznym i ideograficznym. Pismo sylabiczne ma zwykle od kilkuset do kilkudziesięciu znaków.

✨Alfabet fonetyczny – to uporządkowany i kompletny zestaw liter, czyli inaczej system znaków graficznych oznaczających poszczególne głoski. Pierwsze znane próby utworzenia alfabetu miały miejsce ok. połowy drugiego tysiąclecia p.n.e. (pismo semickie/synajskie, pismo ugaryjskie). Uważa się jednak, że najstarszym zachowanym właściwym alfabetem jest alfabet fenicki służący do zapisu języka fenickiego z grupy języków północno-semickich. Należy jednakże pamiętać, że alfabet fenicki to abdżad, czyli pismo alfabetyczne spółgłoskowe (bez zapisu samogłosek, które odczytywano z kontekstu). Alfabet ma zazwyczaj nie więcej niż kilkadziesiąt liter.

Tak więc pojęcie pisma wobec pojęcia alfabetu cechuje stosunek nadrzędności. Każdy alfabet jest rodzajem pisma, ale nie każde pismo jest alfabetem.

Pojawienie się pisma i jego konsekwencje

Nie wszystkie społeczności wytworzyły umiejętność zapisywania komunikatów. Można jednak powiedzieć, że pismo jest jednym z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości. I choć nie każdy rodzaj pisma zakłada lekturę tekstu w porządku od lewej do prawej, to pismo jednak wprowadziło do kultury zasadę linearności. Czyli innymi słowy – ludzie nauczyli się dzięki pismu postrzegać pewne większe całości tworzące rzeczywistość jako zjawiska złożone z następujących po sobie elementów, które tworzą pewien logiczny ciąg – tak, jak litery w wyrazach a wyrazy w zdaniach.

Koncepcja „Wielkich Metanarracji” francuskiego myśliciela XX wieku, Jean-François Lyotarda, odnosi się w jakimś sensie do takiego  właśnie sposobu rozumienia i postrzegania świata. Filozof patrzył na dzieje ludzkości jako na „rozwijające się opowieści”. Apogeum tego zjawiska Lyotard upatrywał w ideach oświeceniowych – to właśnie epoka oświecenia miała być najbardziej kwitnącym okresem Wielkich Metanarracji.

Inny filozof i teoretyk komunikacji, Kanadyjczyk Marshall McLuhan, wysunął z kolei tezę, że logika rozumiana jako zespół norm poprawnego myślenia mogła pojawić się tylko dzięki pismu. Bo to pismo poprzez graficzne znaki nadaje pojęciom przestrzenny wymiar. A zatem McLuhan zauważył, iż pojawienie się nowego środka przekazu, jakim było pismo, zmieniło sposób myślenia ludzi. A co za tym idzie – wykształciło nową postawę wobec świata i spowodowało przemiany w organizacji różnych dziedzin życia społecznego. McLuhan stwierdził na przykład, że masowa produkcja i wytwarzanie czegokolwiek taśmowo w fabryce nie byłoby możliwe, gdyby człowiek nie znał pisma – bo nie mógłby sobie tego po prostu wyobrazić!

Wynalazek druku

Człowiek stwarzając pismo pokonał w jakimś sensie czas i przestrzeń. Mógł bowiem „mówić” do ludzi znajdujących się wiele kilometrów od niego (np. pisząc listy), a co więcej – nawet do ludzi, którzy mieli się narodzić wiele lat po jego śmierci! Czytając jakikolwiek tekst, „słuchasz” przecież słów osoby, która do Ciebie w ten sposób „mówi” – nawet jeśli ona od wielu lat nie żyje… Gdy się nad tym zastanowić, to jest to niesamowite, prawda?

Ludzie nie byliby jednak sobą, gdyby i tego wynalazku nie chcieli udoskonalić. Właściwie już w krótkim czasie po pojawieniu się pisma, zaczęto kombinować jakby przyspieszyć żmudną przecież czynność pisania. I jak uniknąć przepisywania po wielokroć tego samego.

I tu na scenę wkracza druk, czyli najkrócej mówiąc sztuka wytwarzania wielu egzemplarzy tekstu metodą odbijania. Pierwszy raz technikę tę zastosowano w Chinach, gdzie już w II w. n.e. wykuwano teksty na płaskim kamieniu pokrywanym barwnikiem a następnie odbijano na papierze (skądinąd też wynalezionym przez Chińczyków). Później kamień zastąpiono drewnianymi tablicami, na których ryto całe strony tekstu. Opisaną powyżej technikę zwie się drukiem ksylograficznym. Jest to metoda bardzo uciążliwa i stosunkowo mało efektywna, dlatego przez wieki poszukiwano innych rozwiązań.

Myśl o ruchomej czcionce drukarskiej pojawiła się po raz pierwszy również w Chinach ok. XI w., jednak ze względu na ogromną liczbę znaków pisma chińskiego, wprowadzenie jej w życie było bardzo trudne.

W Europie nad wynalazkiem tym pracował Johannes Gutenberg, któremu udało się osiągnąć zamierzony efekt ok. roku 1440. Na szeroką skalę Gutenberg zaczął stosować swój wynalazek w roku 1450.

Najważniejszym dziełem wydanym przez Gutenberga była słynna Biblia 42-wierszowa (znana jako Biblia Gutenberga), która ukazała się w roku 1455. Jej nakład wyniósł w sumie 200 egzemplarzy, z czego 165 wydrukowano na papierze a 35 na pergaminie. W Polsce jest jeden z egzemplarzy tego dzieła  – znajduje się on w Bibliotece Seminarium Duchownego w Pelplinie.

Wczesne drukowane książki były dość kosztowne i na pierwszy rzut oka niewiele różniły się od dzieł rękopiśmiennych. Te wydane przed rokiem 1500 noszą miano inkunabułów od łacińskiego in cunabulis, które oznacza „w kołysce”. Bo są to takie książki z okresu „niemowlęctwa” druku 😉

Szybko druk zyskiwał na znaczeniu i popularności. Wynalazek Gutenberga bezsprzecznie przyczynił się do upowszechnienia kultury pisma oraz sprawił, że dużo trudniej niż w czasach wcześniejszych można było kontrolować treść tekstów w obiegu publicznym w sposób instytucjonalny. Należy pamiętać również, że narodziny druku są ściśle związane z początkami reformacji, gdyż zarówno Marcin Luter, jak i Jan Kalwin upowszechniali swoje postulaty właśnie za pośrednictwem druku.

Ciekawostki

  • Pierwszy zakład drukarski na ziemiach polskich działał w Krakowie w latach 1473-1477; założył go Kaspar Straube z Bawarii.
  • Jednym z najstarszych nieprzerwanie działających wydawnictw na świecie jest Oxford University Press, złożone w 1478 roku. Trochę młodszą oficyną jest Cambridge University Press działające od 1534 roku.
Liternictwo i typografia

Pojawienie się pisma i druku oraz coraz szersze ich zastosowanie w kolejnych stuleciach, pociągnęło za sobą wzrost zainteresowania budową i kształtem znaków zwanych literami. Przez wieki wykształciły się różne wizualne rodzaje i style pisma, które odzwierciedlały nie tylko krąg kulturowy, z którego się wywodziły, ale także oddawały atmosferę danej epoki, zmieniające się trendy estetyczne oraz charakter i przeznaczenie konkretnych tekstów.

Zbiór zasad dotyczących sposobu w jaki tworzy się litery reprezentujące określone style i kroje pisma daje nam typografia. Jej praktycznym zastosowaniem jest z kolei liternictwo, które stanowi jeden z działów grafiki użytkowej należącej do sztuk plastycznych. Często pojęcia te stosuje się zamiennie, gdyż granica między nimi jest bardzo płynna.

Graficy wykształceni w obrębie liternictwa i typografii tworzą profesjonalne projekty pism drukarskich, opracowują graficznie informacje tekstowe podawane w mediach masowych oraz druki reklamowe, szyldy sklepowe, barwne neony i różne kompozycje liternicze. Od zdolności jakie posiada taki grafik zależy nie tylko wizualna atrakcyjność tworzonych przez niego napisów, ale także coś więcej – oddziaływanie treści napisów na odbiorców.

Mały słowniczek

Liternictwo i typografia obejmują pismo tworzone zarówno odręcznie, jak i „mechanicznie”. Natomiast mylona niekiedy z nimi kaligrafia jest sztuką estetycznego i bardzo starannego pisania. Ale o kaligrafii klasycznej i tej nowoczesnej przeczytasz jeszcze za chwilę.

Teraz zapraszam Cię do krótkiego przeglądu ważnych pojęć związanych z pismem i drukiem:

  • ✨Antykwa – pismo używane najczęściej w drukarstwie oparte na alfabecie łacińskim. Do XVIII wieku forma antykwy miała charakter międzynarodowy, a po tym okresie w poszczególnych krajach zaczęły ujawniać się cechy narodowe.
  • ✨Cieniowanie liter – dodawanie do liter cienia na płaszczyźnie tła celem podkreślenia wyrazistości napisu lub nadania literom iluzji trójwymiarowości.
  • ✨Dukt pisma – charakterystyczna własność linii każdego kroju pisma wynikająca głównie z narzędzia użytego do pisania liter. Dukt może być nie tylko wąski i szeroki, ale także np. potoczysty, miękki.
  • ✨Inicjał – litera wersalikowa zaczynająca rozdziały książki lub poszczególne części tekstu. Wyróżnia się wielkością, kształtem i ozdobami. Występuje zarówno w drukach, jak i w rękopisach.
  • ✨Interlinia – odstęp między wierszami (pot. linijkami) tekstu.
  • ✨Majuskuła – to inaczej wielka (lub duża) litera alfabetu; nazywa się ją także literą majuskułową lub wersalikiem. Znasz na pewno polecenie, które często jest stosowane w języku potocznym: „Proszę pisać drukowanymi literami”. Oczywiście odręcznie nie da się pisać drukowanymi literami, chodzi po prostu o zastosowanie wersalika, czyli majuskuły 😉
  • ✨Minuskuła – czyli mała litera alfabetu; osoby pracujące z tekstem drukowanym używają też w odniesieniu do niej nazwy „litera tekstowa”
  • ✨Kapitalik litera wersalikowa, której wysokość pisma (oczka) jest równa literze minuskułowej (wersalik pomniejszony do wielkości liter tekstowych).
  • ✨Kolumna pisma – blok pisma wypełniający stronicę z zachowaniem odpowiednich marginesów.
  • ✨Krój pisma – rysunek liter posiadający cechy charakterystyczne występujące we wszystkich znakach minuskułowych, majuskułowych, cyfr i znaków pisarskich.
  • ✨Kursywa – pismo pochyłe zarówno odręczna, jak i drukowane.
  • ✨Monogram – powiązanie ze sobą dwóch liter w pewną kompozycję graficzną. W monogramach najczęściej używane są pierwsze litery imienia i nazwiska danej osoby, dlatego np. w średniowieczu czasem zastępowały podpisy.
  • ✨Szeryfy – to ozdobne elementy liter zwiększające ich dekoracyjność. Mówimy i literach szeryfowych, czyli takich które posiadają owe ozdobniki oraz o bezszeryfowych, które ich nie mają
Piszę sobie… Pięknie!

Można pisać i można pisać pięknie 🙂

Wie o tym każdy, kto zetknął się z kaligrafią. Pojęcie to wywodzi się z greki (kalos – piękny, grafia – pismo) i oznacza sztukę bardzo starannego odręcznego pisania, dzięki czemu tekst w ten sposób stworzony ma wyjątkowe walory estetyczne. Klasyczna kaligrafia ma oczywiście swoje zasady i w jej ramach istnieją różne style. Ostateczny kształt liter zależy tu zarówno od rodzaju użytej stalówki, jak kąta jej trzymania oraz kąta pochylenia litery (te dwa kąty, jak się domyślasz, to nie to samo!).

Kaligrafia była przez wiele lat w polskich szkołach przedmiotem obowiązkowym, nauczanym w klasach początkowych. Zrezygnowano z tego na początku lat 60. XX wieku. Według mnie to szkoda, gdyż w tym przedmiocie nie chodziło jedynie o doskonalenie samej czynności pisania, ale również o coś więcej – o nabywanie umiejętności starannego wykonywania także innych czynności, za które człowiek się zabierał i o ćwiczenie cierpliwości.

Oczywiście klasyczna kaligrafia to zjawisko, z którym zetknąć się można w różnych kręgach kulturowych, także pozaeuropejskich. Bardzo rozwiniętą i bogatą tradycję w tym zakresie mają na przykład kultury azjatyckie. Swoim pięknem i finezją zachwycają kaligrafię: arabska, japońska, chińska, czy koreańska.

Oszukuj i pisz pięknie!

Nie każdy jest w stanie opanować trudną przecież sztukę klasycznej kaligrafii. Ale na szczęście nie oznacza to, że piękne pisanie dostępne jest tylko wybrańcom. Ostatnio wielką karierę robi oszukana kaligrafia (fałszywa kaligrafia). Możesz się także spotkać z określeniami: faux/cheating/fake calligraphy.

Dzięki niej można piękne napisy tworzyć w sposób stosunkowo łatwy. Nie ma tu też tak sztywnych reguł jak w przypadku kaligrafii klasycznej: niby są zasady, jednak funkcjonują bardziej jako wskazówki i źródła inspiracji. Nie potrzebujesz także fachowego kaligraficznego sprzętu – wystarczy zwykły pisak lub nawet długopis.

Podstawowym trickiem w oszukanej kaligrafii jest to, że najpierw pisze się po prostu zwykłą literę. Dopiero później dorysowuje się przy niej linie w miejscu, gdzie przy zastosowaniu reguł kaligrafii klasycznej byłoby pogrubienie powstające w wyniku nacisku na elastyczną stalówkę lub pędzelek. Pustą przestrzeń pomiędzy liniami wypełnia się tuszem długopisu lub pisaka. No i tak powstaje piękna i ciesząca oko literka 🙂

Jeśli jednak myślisz, że takie „oszukiwanie” jest nie w porządku, to się mylisz. Akurat tu jest ono całkiem OK. Oszukana kaligrafia pomaga bowiem początkującym miłośnikom pięknego pisania zrozumieć litery – ich budowę, kształt, anatomię. Poza tym ćwiczy rękę. No i cierpliwość również  🙂

Wiele osób zajmujących się współcześnie klasyczną kaligrafią tak na poważnie zaczynało właśnie od kaligrafii oszukanej. I wcale się tego nie wstydzą, bo dzięki temu nabrały wprawę, zyskały wiedzę i doświadczenie.

Nowoczesne pismo odręczne

Określenie „oszukana kaligrafia” odnosi się przede wszystkim do uzyskiwania efektów podobnych do tych, które daje kaligrafia klasyczna – ale w inny, właśnie taki „oszukany” sposób. Być może jednak obiły Ci się o uszy także inne pojęcia związane z estetycznym pisaniem odręcznym, ale w nowoczesny sposób. Jest ich wiele, a granice między tymi zjawiskami są płynne. Na potrzeby tego artykułu potraktuję je jako różne określenia szeroko pojętego, kreatywnego tworzenia pisma odręcznego.

Jednym z tych terminów jest nowoczesna kaligrafia (modern calligraphy). O ile w kaligrafii tradycyjnej, klasycznej, ważny jest kunszt, precyzja i możliwie najwierniejsze odwzorowanie kształtu liter, o tyle w kaligrafii nowoczesnej stawia się na swobodę i pomysłowość. Można tu sięgać zarówno po nietypowe narzędzia do pisania (widelec, zwykły patyk!), jak i zaskakujące „tusze” (choćby kawa czy sok z buraka). Liczy się po prostu oryginalność i dobra zabawa! I oczywiście fajne efekty wizualne też 😉 Co ważne nowoczesną kaligrafię można praktykować niezależnie od tego czy ktoś zna zasady kaligrafii tradycyjnej.

Niby są tu także zasady (na przykład stawianie grubszych kresek gdy linia biegnie w dół i cienkich, gdy ku górze), ale trudno tu powiedzieć, że ktoś w nowoczesnej kaligrafii może zrobić coś niewłaściwie. Bo przecież chodzi tu właśnie o nieszablonowe podejście do liter i ich tworzenia, o pomysłowość i oryginalność!

Kolejnym słowem, z którym również możesz się spotkać jest handlettering. Jest ono bardzo szerokie i nie da się go dosłownie przetłumaczyć na język polski. „Liternictwo ręczne” nie jest tu po prostu najszczęśliwszym tłumaczeniem.

Czym różni się handlettering od nowoczesnej kaligrafii? Przyjmuje się, że handlettering:

  • ✨nie bazuje na żadnej konkretnej technice pisania
  • ✨w ramach niego litery powstają w kilku etapach a nie w wyniku płynnego gestu (jak w przypadku kaligrafii)
  • ✨pozwala na wcześniejsze szkicowanie liter
  • ✨pozwala na to, by każda litera w wyrazie była stworzona w innym stylu
  • ✨nie wymaga żadnych określonych narzędzi
  • ✨tworzony jest przez rysownika a nie przez kaligrafa
Od kogo się uczyć handletteringu i nowoczesnej kaligrafii?

Możliwości jest naprawdę sporo. Szczególnie w dobie Internetu, blogów i kursów online. Każdy może znaleźć swojego ulubionego tutora od pięknego nowoczesnego pisma odręcznego. Z zagranicznych nauczycieli cenię sobie Heather Martinez, która jest autorką książek, tutoriali dostępnych online. Heather jest też ambasadorką marki Neuland, którą znam i cenię.

W Polsce również znajdziesz wiele osób zajmujących się handletteringiem i nowoczesną kaligrafią. Prowadzą blogi, kanały na YT, oferują kursy online i stacjonarne warsztaty. Na pewno wielu z nich to profesjonaliści. Jeśli miałabym Ci jednak kogoś polecić tak od siebie, to będą to dwie osoby – te, które znam osobiście i mogę za nie ręczyć 🙂

Pierwszą z nich jest  ambasadorka marki Neuland Renata Saba znana jako Renata Pisze. Oferuje ona zarówno kurs online, jak warsztaty stacjonarne „Kreatywny marker”. Uczestniczyłam dwukrotnie w takich stacjonarnych szkoleniach Renaty i jestem pod dużym wrażeniem jej wiedzy i pomysłowości. Tajniki liter zgłębia od ponad 20 lat, więc uwierz mi – jest w tym prawdziwą mistrzynią!

To Renata nauczyła mnie, by inaczej myśleć o literach: by właśnie je rysować! To podejście jest zresztą bardzo bliskie artystycznej działalności Franciszki i Stefana Themersonów, których twórczością się zachwycam!

Wielkim uznaniem darzę także Paulinę Świętekdziałającą w sieci pod marką Skuteczne Rysowanie. Na Udemy dostępne są jej dwa duże i jeden mini kurs online poświęcone zagadnieniom myślenia wizualnego i właśnie nowoczesnej kaligrafii oraz handletteringu (mam wszystkie!). Paulinę także znam osobiście, bo korzystałam u niej ze stacjonarnych konsultacji. To osoba pełna pasji i energii, którymi zaraża wszystkich wokół!

Paulina prowadzi na FB prężnie działającą grupę „Nowoczesna kaligrafia dla każdego”, na której pojawiają się inspirujące wyzwania literkowe i tutoriale.

To jeszcze nie koniec!

Ale się rozpisałam! W końcu jednak to artykuł o pisaniu, więc to chyba dobrze, prawda?

Pismo, pisanie, litery – tym tematy, które mnie fascynują z dwóch powodów:

Wpisują się w szeroko pojętą komunikację międzyludzką i przyczyniają się do rozpowszechniania treści i informacji

Pozwalają na zaspokajanie twórczych potrzeb, ubierają myśli i uczucia w wizualną formę – jak wynika z tego artykułu: jest to często forma piękna!

A zatem to kreanikacja w czystej postaci!

Będę jeszcze wracać do tematu twórczej komunikacji opartej na pisaniu 🙂

2 komentarze

    • Joanna Rzońca

      Dziękuję za miłe słowa 🙂
      I dziękuję za Twoją działalność w sieci, która upowszechnia miłość do literek i ich tworzenia 💕
      Wiedzy rzeczywiście jest dużo, ale to temat – rzeka!
      Jeszcze kilka artykułów o tych zagadnieniach na pewno Tu na blogu powstanie!